
Opowieść dla tych, którzy nie lubią słuchać o grzechach.
Mała owieczka z matką w drodze na pastwisko codziennie mijała chlew. Pewnego wyjątkowego, gorącego dnia zapytała, czy może przeskoczyć płot i wytarzać się w chłodnym błocie, tak jak robią to świnie.
- Nie - odpowiedziała matka.
- Dlaczego? - dopytywała się mała.
- Owce nie tarzają się w błocie – odparła stara owca.
To jednak nie wystarczyło owieczce. Gdy tylko matka spuściła ją z oka, wbiegła do chlewu i zaczęła tarzać się w chłodnym błocie. Radość nie trwała jednak długo, gdyż błoto zaschło na jej wełnie i nie mogła się ruszyć z miejsca. Przyjemność zamieniła się w więzienie. Zaczęła płakać, aż w końcu znalazł ją pasterz. Kiedy wymyta wróciła do zagrody, matka powtórzyła:
- Pamiętaj, owce nie tarzają się w błocie.
(jarkwi)
15.09.2025 r.